Może.
Ale mam wrażenie, że większym sprawdzianem dla związku jest wspólna sobota w markecie.
To właśnie tam poznajesz człowieka naprawdę.
Czy odkłada wózek na miejsce.
Czy potrafi pogodzić się z tym, że jego ulubiony jogurt zniknął z półki.
I czy naprawdę potrzebuje dwudziestu minut, żeby wybrać ketchup.