Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

polski

Podobno najważniejsza jest chemia?

Może.

Ale mam wrażenie, że większym sprawdzianem dla związku jest wspólna sobota w markecie.

To właśnie tam poznajesz człowieka naprawdę.

Czy odkłada wózek na miejsce.

Czy potrafi pogodzić się z tym, że jego ulubiony jogurt zniknął z półki.

I czy naprawdę potrzebuje dwudziestu minut, żeby wybrać ketchup.

Podobno najważniejsza jest chemia?

Ja nie.

Im więcej opcji, tym większa szansa, że wyjdę z jedną świeczką, doniczką i kompletnie zapomnę, po co właściwie przyszłam.

Może właśnie dlatego bardziej od rzeczy interesują mnie ludzie.
Lubię ich obserwować.
Jak udają, że wszystko jest pod kontrolą.

Jak mówią: „wszystko jest w porządku”, choć widać, że nie jest.

Najbardziej fascynuje mnie jednak to, o czym potrafimy milczeć.

Spotykamy się ze znajomymi i przez pół wieczoru rozmawiamy o kredytach, remontach, wakacjach, air fryerach i pistacjach z Lidla.

Ale o własnym związku?

Najwyżej rzucimy:
„Wszystko dobrze.”

To chyba dwa najdroższe słowa w języku polskim.

Bo często kosztują więcej niż terapia.

Możemy godzinę porównywać parametry ekspresu do kawy, ale powiedzenie partnerowi:
„Brakuje mi Ciebie.”

wydaje się trudniejsze niż egzamin na prawo jazdy.



Mam na imię Aleksandra.



Od lat bardziej niż odpowiedzi interesują mnie pytania.

Dlaczego tak łatwo rozmawiamy o wszystkim, co dzieje się wokół nas, a tak trudno o tym, co dzieje się między dwojgiem ludzi?

Dlaczego oczekujemy, że druga osoba domyśli się naszych potrzeb?

Przecież nawet GPS co chwilę prosi o potwierdzenie trasy.

A my liczymy, że partner odczyta nasze myśli z westchnięcia, przewrócenia oczami i głośniejszego zamknięcia szafki.

Nie odczyta.

To nie telepatia.

To tylko Paweł. Albo Ania.

I właśnie dlatego powstało to miejsce.

Żeby z dystansem, humorem i bez zbędnego zadęcia rozmawiać o relacjach, bliskości i seksualności.

Bo najlepsze związki nie są idealne.

Są prowadzone przez ludzi, którzy jeszcze ze sobą rozmawiają.

I zastanawiam się…
Skoro przed zakupem ekspresu potrafimy przeczytać sto opinii i obejrzeć dwadzieścia recenzji…to dlaczego od związku, który ma nam towarzyszyć przez pół życia, oczekujemy, że będzie działał bez instrukcji obsługi?

 

___________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

FAQ – Rozmowa w związku, bliskość i codzienność

Dlaczego tak trudno rozmawiać o własnym związku?

Bo o emocjach nie uczono nas rozmawiać. Łatwiej powiedzieć, że boli nas kolano, niż przyznać, że brakuje nam bliskości. Wiele osób obawia się oceny, odrzucenia albo zwyczajnie nie wie, jak zacząć taką rozmowę.


Czy szczęśliwe pary naprawdę rozmawiają więcej?

Nie zawsze częściej, ale zwykle lepiej. Potrafią mówić o swoich potrzebach, słuchać drugiej osoby i wracać do trudnych tematów, zamiast zamiatać je pod dywan. Dobra komunikacja nie oznacza braku konfliktów – oznacza umiejętność ich przechodzenia.


Jak zacząć rozmowę o swoich potrzebach?

Najprościej od siebie. Zamiast mówić: „Ty nigdy…”, lepiej powiedzieć: „Brakuje mi…” albo „Chciałabym, żebyśmy…”. Taka zmiana jednego zdania potrafi całkowicie zmienić przebieg rozmowy.


Czy po wielu latach związku można odzyskać bliskość?

Tak. Bliskość rzadko znika z dnia na dzień. Zwykle oddalamy się od siebie małymi krokami, dlatego podobnie wygląda droga powrotna – od rozmowy, wspólnego czasu i ciekawości drugiej osoby.


Dlaczego w długoletnich związkach przestajemy mówić o seksie?

Często wydaje nam się, że partner powinien już wszystko wiedzieć. Tymczasem potrzeby zmieniają się wraz z nami. To, co sprawdzało się kilka lat temu, dziś może wyglądać zupełnie inaczej. Rozmowa o seksualności nie świadczy o problemach – świadczy o tym, że relacja wciąż się rozwija.


Czy gadżety dla par mogą poprawić relację?

Same produkty nie rozwiązują problemów. Mogą jednak stać się pretekstem do rozmowy, wspólnej zabawy i odkrywania siebie na nowo. Najważniejsze jest to, co dzieje się między dwojgiem ludzi – nie to, co znajduje się w szufladzie.


Czy każdy związek potrzebuje „instrukcji obsługi”?

Nie istnieje jedna instrukcja dla wszystkich. Każda relacja działa trochę inaczej. Wspólne zasady, szczerość i gotowość do rozmowy są jednak czymś, co sprawdza się w każdym związku – niezależnie od wieku, stażu czy etapu życia.

 

Wasza Aleksandra