Może.
Ale mam wrażenie, że większym sprawdzianem dla związku jest wspólna sobota w markecie.
To właśnie tam poznajesz człowieka naprawdę.
Czy odkłada wózek na miejsce.
Czy potrafi pogodzić się z tym, że jego ulubiony jogurt zniknął z półki.
I czy naprawdę potrzebuje dwudziestu minut, żeby wybrać ketchup.
Podobno najważniejsza jest chemia?
APLIKACJA DLA PAR nVibe! Dlaczego łatwiej powiedzieć partnerowi, że kupił zły ketchup niż to, o czym fantazjujesz?
Są rozmowy, które przychodzą nam zaskakująco łatwo.
– Musimy wymienić opony.
– Trzeba zapłacić ratę.
– Twoja mama znowu zaprosiła nas na obiad.
I jakoś dajemy radę.
Ale wystarczy jedno niewinne:
"Mam ochotę spróbować czegoś nowego..."
...i nagle zachowujemy się, jakbyśmy właśnie mieli wygłosić przemówienie w ONZ.
Bo co, jeśli partner pomyśli, że zwariowaliśmy?
Co, jeśli usłyszymy "nie"?
Albo – co gorsza – zapadnie ta niezręczna cisza, która trwa może pięć sekund, ale w głowie rozciąga się do rozmiarów "Władcy Pierścieni: Edycja Rozszerzona".